BYŁ ROK 2015 …

… w listopadzie, jak co roku, mam urodziny. Zgodnie z tradycją, prezent zrobiłem sobie sam.

Jakoś tak się stało, że natrafiłem na kurs z obsługi lustrzanki i podstaw fotografii.

Dlaczego taki prezent … ?

 

Pewnego dnia, musiało mi się bardzo nudzić, bo wtedy mi się najlepiej myśli … zacząłem zastanawiać się nad swoją przyszłością. No i doszedłem do wniosku, że jak dożyję emerytury, to dobrze było by mieć jakiś fach w ręku, co by sobie na stare lata dorobić.

Pierwszy aparat zakupiłem w 2011, jak pojawiła się córka Kasia. Nie był on jakiś super, ale na początek był w sam raz. Wtedy jeszcze nie interesowałem się tym, jak powstają zdjęcia. Jak to się dzieje, że to co jest przed aparatem, pojawia się na jego wyświetlaczu. Brałem aparat w łapki i pstrykałem w trybie dla zielonych.

 

Jednak lata szybko mijały, córka zaczęła chodzić, po chwili biegać i stary aparat przestał za nią nadążać.

 

I tak wracamy do listopada 2015 …

Zakupiłem swoją pierwszą i jak narazie jedyną lustrzankę. Pomyślałem, że jak już mam się uczyć pływać, to najlepiej rzucić się od razu na głęboką wodę. Jak to mówią, przesiadłem się z szybowca do boeinga (miałem 2 guziki, nagle pojawiło się ich 12) i przekonałem się, że to nie aparat robi zdjęcia, tzn. robi, ale takie jak on chce. Zainwestowałem w wiedzę, zacząłem dużo czytać i oglądać, ale nic ciekawego z tego nie wychodziło. Wiedza bez praktyki jest za dużo nie warta.

We wrześniu 2016 rozpoczęła działalność pracownia fotograficzno dziennikarska, której siedziba znajduje się w SCK Stargard. Pod okiem bardziej doświadczonych osób, zacząłem stosować w praktyce, to czego się dowiedziałem i z czasem dogadaliśmy się z moim aparatem.

… i tak to trwa do dnia dzisiejszego. W chwilach wolnych od pracy, przeprowadzam fotorelacje z imprez, których organizatorem jest Stargardzkie Centrum Kultury.

Pasjonuje mnie fotografia koncertowa i lifestyle. Najbardziej lubię fotografować dzieciaczki w domu lub plenerze. Nie lubię zdjęć pozowanych, ustawianych … bo się na tym nie znam. Wolę kadry naturalne, niepozowane, takie z życia wzięte …

 

Może kiedyś dopiszę dalszy rozdział do tej historii …

Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz